1 września 2016 Udostępnij

Bez dobrego SEO ani rusz

content marketing - poradnik

Dobra optymalizacja strony pod kątem wyszukiwarek internetowych takich jak Google to – wbrew pozorom – sztuka niełatwa, ale i zarazem leżąca w zasięgu ręki każdego posiadacza własnej witryny. Wystarczy odrobina wiedzy i podstawowa znajomość języka HTML, by poradzić sobie z tym zagadnieniem.

Oczywiście kod witryny to nie jedyny czynnik decydujący o umiejscowieniu naszej strony wysoko w wynikach wyszukiwania, jednak z pewnością będzie bardzo pomocny zarówno dla nas, jak i dla botów wyszukiwarki. Poniżej prezentujemy najważniejsze elementy przy indeksowaniu i przedstawiamy sposób na optymalizację witryny.

Technologia strony to podstawa

To, na jakiej technologii oprzemy naszą witrynę, stanowi o dalszych krokach. Chociaż boty, między innymi Google, są nieustannie ulepszane, to przed programistami wciąż daleka droga do stworzenia algorytmów pozwalających na poprawne indeksowanie plików audio, wideo czy animacji flash. Najważniejszym czynnikiem przy indeksowaniu strony pozostaje zatem czysty tekst – jeśli postanowimy stworzyć naszą witrynę w formie jednej wielkiej animacji, z minimalną zawartością tekstu, to nie możemy oczekiwać dobrych wyników w wyszukiwarce, ponieważ ta po prostu nie będzie w stanie sklasyfikować naszej witryny.

Kolejnym dość istotnym czynnikiem – niewidocznym dla odwiedzającego stronę – są metatagi. Jeszcze kilka lat temu był to główny element pozycjonowania witryny – wyszukiwarki zwracały uwagę przede wszystkim na niego, co skutkowało przeładowaniem tej sekcji strony słowami kluczowymi przez webmasterów. Ich priorytetowość została znacząco zmniejszona wraz ze zmianą algorytmów Google. I chociaż obecnie ten element faktycznie ma bardzo nikły wpływ na SEO, tak pełni dość ważną rolę… bezpośrednio dla użytkownika.

Metatagi to – w wielkim skrócie – znaczniki pozwalające na ustalenie zawartości witryny bezpośrednio związane z treścią, jaką publikujemy. Szczególnie należy pamiętać o ich unikalności – nieszablonowość fraz pozwoli wybić nam się w wynikach wyszukiwania. Ciekawym przykładem jest metatag „description” – obecnie nie pełni on znaczącej roli w pozycjonowaniu strony (według informacji z Google jego wartość pozycjonerska jest bliska zeru), warto jednak pamiętać o nim jako bardzo dobrym elemencie marketingowym. W przypadku pustego tagu description w wynikach wyszukiwania Google najczęściej wyświetli w opisie strony tekst znajdujący się bezpośrednio na niej. Często może być on nietrafny, a niemal zawsze jest to nieestetyczne.

Ważnym elementem są też linki zewnętrzne, tak zwane „przychodzące”. Ich działanie jest bardzo proste – rozmieszczone w różnych miejscach w sieci prowadzą bezpośrednio do naszej strony. Należy jednak pamiętać, że to tylko jedna ze składowych dobrego pozycjonowania – jeśli zlekceważymy pozostałe elementy tego procesu, to nawet zamieszczenie linków na stronach wysokiej jakości nie da wymiernego efektu.

Analogia działania linków przychodzących jest jednak bardzo prosta – gdy porównamy internet do ogromnej mapy drogowej, to bardzo szybko uświadomimy sobie, że dotarcie z punktu A do punktu B jest możliwe tylko przy pomocy drogowskazów. Jeśli tych znaków nie ma, a my nie wiemy, gdzie znajduje się punkt B, to jego odnalezienie jest zwyczajnie niemożliwe – tak właśnie ma się sprawa z witrynami. Boty Google’a podążają za znalezionymi linkami w trakcie przeszukiwania znanych już sobie stron – to właśnie drogowskazy pokazujące im, gdzie mają podążyć w celu indeksacji treści. Jednak należy bardzo uważać – algorytmy są w stanie ocenić (i aktywnie to robią!) jakość źródeł, z których pochodzą linki do strony. Wrzucanie ich gdzie popadnie, do witryn o „wątpliwej jakości” w ocenie botów, może doprowadzić do efektu odwrotnego niż zamierzony – spadku strony w wynikach wyszukiwania. Innymi słowy, lepiej postarać się o link w jednej lokalizacji dobrej jakości (i to związanej z treścią, jaką tworzymy) niż kilkadziesiąt porozrzucanych losowo. A utrzymanie wysokiej pozycji w wyszukiwarce to kwestia niebagatelna – według raportu firmy Chitika („The Value of Google Result Positioning”) aż 91,5% ruchu sieciowego przypada na pierwszą stronę wyszukiwań Google, druga strona to już 4,8% – cała reszta mieści się wręcz w granicach błędu pomiarowego.

Treściwa treść!

Wszystkie powyższe porady to bardzo ważna podstawa dobrego SEO, jednak właściwie nie współistnieją bez tego, co w witrynie najważniejsze – treści. Tutaj pracy przed osobą odpowiedzialną za pozycjonowanie jest już znacznie więcej, jednak działania mające „pomóc” wyszukiwarkom internetowym przełożą się też na jakość naszej witryny.

Nagłówki są elementem, na który wielu użytkowników nie zwraca uwagi, a są dość istotne w pozycjonowaniu strony – wielu zapewne doskonale znane są z edytora tekstowego, w internecie pełnią podobną rolę co w dokumentach: mają za zadanie wyróżnić konkretny fragment tekstu. Wizualny efekt jest tu jednak drugorzędny – kluczowa jest interpretacja odpowiednich zapisów w kodzie HTML przez wyszukiwarki, które szczególną uwagę zwracają na tak wyróżnione frazy. Co istotne, nagłówki mają swoją hierarchię – oznaczone są w bardzo przejrzysty sposób: h1, h2, h3, h4… Frazę reprezentującą zawartość strony umieścić w tagu h1, tytuły akapitów w tagu h2, śródtytuły w artykule za pomocą h3 i tak dalej. Należy pamiętać, że waga nagłówka h1 jest bardzo istotna – więcej na temat jego stosowania (a konkretniej ich liczby na stronie) dowiedzieć się można z krótkiej wypowiedzi Matta Cuttsa, pracownika Google’a.

Gdy treść jest już gotowa, należy zadbać o poprawną nawigację na stronie. Ważne jest tworzenie takich treści, które pozwolą na linkowanie wewnętrzne, czyli do innych treści na naszej stronie. To istotne zarówno dla użytkownika, który odnajdując interesującą go frazę w trakcie lektury, może od razu przejść na inną podstronę, a także dla wyszukiwarki, która ponownie dostaje drogowskaz, co indeksować – tym razem wyłącznie w ramach naszej strony. Nie bez znaczenia będzie także sama optymalizacja treści, czyli używanie w tekstach fraz kluczowych dla naszej strony (takich, pod którymi chcemy być znajdowani w wyszukiwarce – należy jednak pamiętać, że co za dużo, to niezdrowo).

Elementem, o którym zapomina bardzo wielu użytkowników, jest właściwe opisanie publikowanych przez nas grafik lub zdjęć – należy uwzględnić wspomnianą wcześniej barierę technologiczną, która nie pozwala wyszukiwarkom na poprawne interpretowanie zdjęć (boty nie umieją analizować tego, co przedstawia obraz – stąd w wyszukiwaniach konkretnych grafik znajdują się czasem zdjęcia wybitnie nieodpowiednie do danej frazy). Remedium jest bardzo proste – przy użyciu odpowiedniego atrybutu (lub panelu, jeśli korzystamy z CMS – każdy system zarządzania treścią umożliwia szybkie i łatwe opisanie grafiki) trzeba stworzyć dla grafiki tytuł i tekst alternatywny. Wtedy algorytmy wyszukiwarki natrafią na taką treść w kodzie strony i zinterpretują ją jako obrazek, ale jednocześnie będą wiedziały, jak zindeksować tę konkretną treść.

Jednak najważniejszym czynnikiem w pozycjonowaniu jest… czas – raczej nie ma co spodziewać się rezultatów po kilku godzinach czy nawet dniach po optymalizacji strony. Szczególnie newralgicznym elementem jest linkowanie zewnętrzne – wyszukiwarki są bardzo wyczulone na sztuczne przybywanie linków, dlatego starać się o takie źródła ruchu trzeba z rozwagą i cierpliwie, bez nadmiernego pośpiechu.

content marketing - poradnik

rekomendacjatresci.pl